piątek, 3 maja 2013

Matura

Matura. W tym roku piszę maturę. Wszystko na podstawie plus rozszerzona matematyka. Przygotowania idą pełną parą. Od dzisiaj. Właściwie to od wczorajszej nocy. Czytam streszczenia. Jedne dłuższe, drugie krótsze. Jutro zamierzam skończyć, potem środki stylistyczne i troszkę testów porozwiązuje. I tyle. Liczę na min. 50%. Angielski, największy luz. Chodziłam od września na korki, dużo mi dały. Byle nie zepsuć słuchania. No i matematyka. Nie wiem co mnie podkusiło żeby pisać rozszerzenie. Ale jeżeli wynik nie będzie zadowalający, poprawiam rozszerzenie w przyszłym roku, bo planuje na architekturę iść. Nie w tym roku, ale w przyszłym. W tym idę na roczne studium projektowania ubioru, zapisuję się na rysunek techniczny i na korki z maty (jak rozszerzenie nie będzie satysfakcjonujące). Więc aż tak się nie boje.

Majówka. Deszcz, zimno, wieje, a ja siedzę w domu sama i udaje, że się uczę. Ale spokojnie, odrobimy sobie. Mam ochotę na czerwone wino, papierosa i jakieś fajne koleżanki. Jeszcze tylko chwilkę, a to całe szaleństwo i pranie mózgu się skończy i będziemy mogli robić to, co chcemy  od zawsze. Wkońcu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz